Kot nie chce jeść – co robić?

Twój kot, który zazwyczaj wcina wszystko, co widzi w misce, nagle stracił apetyt? Widzisz, że nie jest niczym zainteresowany i coraz rzadziej mruczy? To może być zwyczajne osłabienie lub naprawdę poważna sprawa. Im wcześniej zaczniesz działać, tym lepiej.

Obserwuj i reaguj

Zmian nastroju i obniżonego apetytu u zwierząt nie należy lekceważyć. Tylko poprzez obserwację możemy przewidzieć niektóre choroby. O ile człowiek może mówić, co go boli i co mu dolega, zwierzak nie jest w stanie opisać swojego samopoczucia. Jako właściciel, musisz sam zauważyć niepokojące sygnały. Jeśli Twój kot to łasuch a od kilku dni nawet nie rusza miski, wiedz, że coś się dzieje. Przyjrzyj się pupilowi – czy wypada mu sierść? Czy wyczuwasz rankę na skórze lub jakieś niepokojące zgrubienie? A co z kuwetą? Masz do zebrania jedną wielką breję, czy pojedyncze małe kupki? Koniecznie sprawdź to wszystko, następnie wybierz się do weterynarza (http://duowet.net/choroby-wewnetrzne-diagnostyka-i-leczenie-schorzen/) na komplet badań.

Zapewnij opiekę

Może się okazać, już po wstępnych badaniach, że Twój kociak cierpi na poważne schorzenie. Większość z nich jest niewykrywalna przed rozwinięciem się do niepokojącej postaci. Szczepiłeś zwierzaka na kocie choroby? To bardzo ważne. Niestety nawet, jeśli wywiązałeś się ze wszystkich zadań, zdarzają się wybryki organizmu pupila. Istnieją żadne choroby autoimmunologiczne, które bardzo trudno się leczy. Czasem lekarz zdiagnozuje chorobę, którą można leczyć farmakologicznie lub chirurgicznie. Bez względu na diagnozę, którą usłyszysz, musisz uzbroić się w siłę, cierpliwość i ogromne pokłady opiekuńczości. Dzięki temu możesz uratować swojego kociaka, wraz z pomocą profesjonalistów z przychodni weterynaryjnej (http://duowet.net/).

Przede wszystkim nadzieja

Po operacji lub w trakcie leczenia farmakologicznego, ciesz się każdym postępem kociaka. Nabieraj nadziei, gdy widzisz, że kot zaczyna próbować jeść, że oddaje kał albo mruczy. To są symptomy powrotu do stanu sprzed choroby. Ciesz się, że zauważyłeś u zwierzaka niepokojące objawy i szybko zgłosiłeś się do profesjonalistów. Gdyby każdy tak reagował na to, co spotyka pupila, z pewnością większość przypadków udałoby się uratować.

Dodaj opinię

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Antyspam * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.